Sony Pulse 3D Headset – słuchawki do PlayStation 5

Musicie wiedzieć, że słuchawki Sony PlayStation 5 Pulse 3D były moimi słuchawkami pierwszego wyboru. Jeszcze przed premierą PS5 chciałem je kupić. Ba! Miałem je nawet w swoim koszyku i nie kupiłem ich chyba tylko dlatego, że nie kupiłem konsoli. I w sumie zrobiłem dobrze, bo po przeanalizowaniu danych doszedłem do wniosku, że nie są to słuchawki, o jakie mi chodziło.

Dlaczego Sony Play Station 5 Pulse 3D nie są dla mnie?

Nie mogę powiedzieć, że słuchawki Sony Pulse 3D to zły sprzęt. To sprzęt, który nie spełnia moich oczekiwań gdyż ma kilka elementów, które mi nie bardzo odpowiadają. Ale może zacznę od tego, co w tych słuchawkach mi się podoba:

  • Na pewno fakt, że jest przycisk mute. To jest coś, co słuchawki muszą mieć. Możliwość szybkiego wyciszenia mikrofonu to podstawa. Przynajmniej dla mnie.
  • Cena, która co prawda nie jest niska, ale jest do zaakceptowania. Kwota 449 zł jaką trzeba wydać na słuchawki, jest ceną, na jaką można się zgodzić. To trochę więcej niż nowe gry na PS5 😉
  • Bez problemu współpracują z PS5, w końcu są specjalnie przygotowane dla tego sprzętu.
  • Możliwość używania ich z komputerem. Trzeba, co prawda podpiąć do komputera dongiel USB ale to wszystko. Nie do końca wygodne, ale dla mnie pewną zaletą jest możliwość używania ich z PC.
  • Oglądając masę filmów w internecie dowiedziałem się, że jakość dźwięku w grach jest ok.

Tyle o plusach. Teraz pora wspomnieć o minusach tych słuchawek. Po przejrzeniu masy opinii, stron na temat słuchawek, dokładnemu przeanalizowaniu ich danych technicznych okazało się, że największe minusy to:

  • Brak mikrofonu na pałąku. Jestem przyzwyczajony do tego, że mikrofon jest na pałąku. To bardzo wygodne dla mnie rozwiązanie. Powtarzam, dla mnie to bardzo ważne i chcę mieć słuchawki, w których mikrofon jest na pałąku.
  • Czas pracy na baterii 12 godzin. Ktoś może powiedzieć, że 12 godzin to jest dużo i powinno bez problemu wystarczyć na jedną sesję. W sumie tak, ale dwie sprawy nie dają mi spokoju. Trzeba często je ładować i pamiętać o tym, że po pewnym czasie pojemność baterii spadnie i słuchawki będą wytrzymywały krócej. I trzeba będzie ładować je częściej.
  • Obecność dongla, który należy podpiąć do konsoli PS5 do portu USB. Skoro są to dedykowane słuchawki do tej konsoli, to jest to małe nieporozumienie. Nie wiem, dlaczego zdecydowano się na to rozwiązanie, ale dla mnie, w przypadku tych słuchawek, to minus.
  • Materiał, z którego są wykonane. Konstrukcja słuchawek jest plastikowa. I nawet, jeśli jest to lepszy plastik, to można założyć, że po pewnym czasie stracą swoją wytrzymałość i po prostu się połamią. Nie musi tak oczywiście być, ale plastik nie kojarzy mi się z wytrzymałym materiałem. Wiem z doświadczenia, że lubi się łamać. Czasem nawet bez powodu 😉
  • Cały panel kontrolny znajduje się na lewej muszli słuchawek. Niby mały problem, ale przynajmniej przycisk do wyciszania mikrofonu mógłby być na prawej muszli. Do takiego położenia tego przycisku się już przyzwyczaiłem. Wiem, że mogę się odzwyczaić, ale nie muszę.
  • Brak osobnej regulacji głośności czatu bezpośrednio w słuchawkach. Wiem, że można zrobić to w panelu konsoli, ale nie jest to wygodne. Od dedykowanych słuchawek oczekiwałbym, że taka funkcja będzie dostępna na słuchawkach. A niestety nie jest.

Jak widać w moim przypadku minusów jest więcej niż plusów. I niektóre z tych minusów dyskwalifikują te słuchawki (brak mikrofonu na pałąku). Gdybym je kupił razem z konsolą, to pewnie bym ich używał. Tak się nie stało i musiałem poszukać informacji na temat innych słuchawek, aby wybrać takie, które będą najbardziej mi odpowiadały. I oczywiście znalazłem takie słuchawki. Ale zanim to nastąpiło, zastanawiałem się jeszcze nad jednym modelem.

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.